Wysłany: Sob Kwi 15, 2006 3:11 am Nikotyna - palenie
Cytat:
NIKOTYNA
Jest związkiem chemicznym o bardzo silnych właściwościach trujących. Już w dawce 0,05 do 0,1 g wywołuje zatrucie śmiertelne w ciągu niespełna jednej minuty. Występuje ona w liściach różnych gatunków tytoniu. Wysuszone liście, zależnie od gatunku, zawierają od 0,5 do 8% nikotyny. Wchłania się ona szybko do krwi przez błonę śluzową jamy ustnej i górnych dróg oddechowych. Podobnie jak alkohol wpływa ujemnie na układ nerwowy. Poza tym nikotyna działa szkodliwie na układ krążenia, układ pokarmowy oraz zmniejsza siły odpornościowe organizmu. Dla młodzieży nałóg palenia tytoniu jest równie niebezpieczny jak picie alkoholu.
Ostre zatrucie nikotyną powoduje takie objawy jak nudności, wymioty, biegunki, bicie serca, zawroty i bóle głowy, bladość powłok skórnych, drżenie mięśniowe, lepki pot, zwężenie źrenic, swiatłowstręt, uczucie ucisku w klatce piersiowej. Śmierć występuje na skutek porażenia ośrodka oddechowego.
Zazwyczaj objawy ostrego zatrucia nikotyną, wywołane przez pierwsze wypalone papierosy, ustępują i organizm stopniowo ulega przyzwyczajeniu. Odległe efekty zatrucia są nieraz bardzo poważne. Liczba przypadków raka płuc u palaczy jest dużo większa niż u ludzi niepalących. Palacze też w dużo większej liczbie niż niepalący zapadają na choroby układu krążenia, na przewlekłe stany zapalne dróg oddechowych oraz przewlekłe schorzenia przewodu pokarmowego.
Coś takiego często możemy przeczytać w gazetach, internecie czy nawet usłyszeć w telewizji. Jednak nie widzę żadnego skutku... W szkole często mamy zajęcia tego typu: gadają nam, że papierosy są złe, używki są złe, alkohol jest zły... Dobrze ale co z tego jeśli to nie skutkuje? Najbardziej w ludziach wkurza mnie palenie (papierosów) żeby Cię zauważono, doceniono, żeby po prostu "zaszpanować"... OK ale czym? Zatruwaniem sobie organizmu? Przecież to glupota! Nie mogę znieść widoku moich koleżanek z papierosem w buzi... To takie odrażające, wiedzą, że to jest złe a i tak to robią... Przecież to chore! Nigdy nie wzięłam papierosa do ust i zapewniam, że na pewno tego nie zrobię... A co wy sądzicie na ten temat? Może jednak nie mam racji?
Palenie papierosów: ktoś się chce truć na własne życzenie? Proszę bardzo, ale z daleka ode mnie.
Ja się w te klocki nie bawię. A dlaczego?
1, 5 zeta za paczkę? a fe. rónie dobrze można zapalić 10-złotowy banknot
2, mam wdychać smołę? a fe.
3, mam śmierdzieć? a fe
4, mam zapomnieć o zdrowiu? a fe.
I to wszystko ma być na moje własne życzenie? Ja nie jestem masochistka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum