Wysłany: Sob Wrz 01, 2007 7:33 pm Jak poradzić sobie z tęsknotą?
Jak poradzic sobie z tesknota? Niedawno dowiedziałam sie ze moj chłopak przeprowadza sie za granice za 2,3 lat. Nie wiem co mam zrobic. Jak to bedzie. Moze wam sie to wydac głupie ale ja nie wyobrazam sobie zycia bez niego. Jak go poznałam moje życie sie zmieniło i jego tez,a teraz jestesmy bezradni... :...: Razem jest nam tak dobrze... Teraz w dodatku wyjechał za ta granice i wroci za 2tyg., ale pozniej jedzie na wycieczki i nie wiem kiedy sie zobaczymy :...: I co zrobic, jak sobie z tym poradzic? Jest dla nas jakas szansa zeby to przetrwało? Jak poradzic sobie z tesknotą?
^Droga jenny11! Wcale nam się nie wydaje to głupie! Niech nie wyjeżdża! A jeśli już wyjedzie piszcie sobie dużo sms-ów listów itp. Jakoś sobie poradzicie!
Niech się Cezar wypowie [i tak sie wypowie ]
ale z drugiej strony to chyba jednak calkiem inna 'tesknota' poniewaz Wy poznaliscie sie 'na zywo'
ponadto: dwa - trzy lata? to bardzo duzo i bardzo malo...
bardzo malo, zeby 'kozystac z zycia i cieszyc sie soba nawzajem'
bardzo duzo zeby sie martwic...
wniosek... narazie sie nie martw - narazie ciesz sie ze jestescie razem!
E, tam Czarek tu nie ma nic do gadania.
Tylko nie rozumiem, bo jeśli chcesz odpowiedzi i jeśli ktoś Ci odpowie, np. ' Zostaw go, odpuść sobie' to Ty tak zrobisz? Przecież sama powiedziałaś, ze 'nie chcesz psuć czegoś tak pięknego'. Więc nie psuj.
Chyba sama wiesz jak Wasz związek wygląda, jakie macie wzajemne stosunki, etc.
Jeśli się Kochacie, to dla mnie rzeczą zabójczo naturalną byłoby gdybyś z Nim o tym pogadała. I z Nim to wszystko ustalała, a nie z obcymi ludźmi, którzy Was kompletnie nie znają.
A z własnego doświadczenia - Jak człowiek chce to możesz wszystko. Ciężko, bo ciężko tak, ale jednocześnie, np. Nam, jest boskoo.
To tyle ode mnie.
W każdym razie - Powodzenia.
nie zrobiłabym tego bo go kocham, miałam na mysli czy macie jakies porady na tesknote jak sobie z tym wszystkim poradzic? A co do rozmowy to ona musi poczekac az wroci, ale dzieki.
No, ale skoro teraz ją to boli to niech teraz mu to powie choćby w smsku. Albo jak tam sobie chcesz pytaj na Forum.
A jeszcze tak od siebie, to musisz uważać, bo taki związek niesie za sobą również sporo nieprzyjemności. Mogą was próbować rozdzielić jakieś czarownice i mogą, np. roznosić plotki, że są z Twoim chłopakiem choć oczywiście wcale z Nim nie są, mogą Go nawiedzać i nękać I inne takie paranoje Aż strach się bać
Strzeż się, strzeż
No niech mu wreszcie jakoś to powie! Ale właśnie w tym sie zatrzymamy, bo czasem jest tak naprzykład że ktoś albo się boi albo też się wstydzi. Zależy jak to jest z naszą Jenny11. A włąśnie czasem takie związki są, jak tu Kolpka powiada, ale nie rozumiem czemu ma się bać!
^ Nie mówię, Ewciu, że dosłownie ma się bać, tylko strzec przed takimi jak tam wyżej opisałam Bo wiele było przypadków, że rozwalić związek to 'takie dziewczynki' potrafią najlepiej
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum