Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Kobieta, Kobieta i cztery ściany
Autor Wiadomość
sox91

Dołączył: 17 Wrz 2005
Posty: 527
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Sro Maj 30, 2007 1:46 am   Kobieta, Kobieta i cztery ściany

To horror, kiedy kobieta ma męża, ktory ją bije, maltretuje w zaciszu czterech ścian. Co czuje taka kobieta? Jest załamana, tym bardziej, że ma dzieci na wychowaniu, a mąż przepija przykładowo całą swoją rentę.
Kobieta idzie do pracy na czarno, zeby zarobic na utrzymanie dzieci, na ich podreczniki do szkoly, na wyzywienie, na faktury. Jednym zdaniem wszystko spoczywa na jej barkach. Moglaby sie wyprowadzic, zostawic meza boksera i pijaka, ale dokad pojdzie? Na ulice? Z dziecmi? Boryka sie z tym kazdego dnia, nie otrzymujac pomocy od nikogo i znow zakladając na siebie sweter z dlugim rekawem, pomimo iz jest cieplo, po to, by ukryc kolejne siniaki, rany, i idzie do sklepu, by kupic chleb dla dzieci.
Sasiadki pytaja, co sie stalo, ze ma oko sine, a ona biedna ze wstydu sie pali, naciaga sweter na ramiona i tlumaczy, ze upadla na schodach. Chlop wraca z knajpy i znow sie zaczyna gehenna. O bzdure...

Nie ugotowala obiadu na czas. Nie mogla, bo wlasnie dopiero co wrocila z pracy. Sprzata u pani doktor na czarno. Jest zadowolona, ze tam pracuje, pieniadz sie przyda, zeby dzieci mialy buty na zime i na ksiazki do szkoly.
Znow pięści laduja na jej glowie. Zupa z talerzem na podlodze i ten przeszywajacy ból w sercu.

Dlaczego niektórzy mezczyzni nie rozumieja kobiet? Dlaczego uwazaja, ze pięści rozwiaza problem?

Zostawiaja kobiete sama. Tak, bo jesli kobieta sama pracuje, wychowuje dzieci, a maz pijak nie robi nic innego, jak tylko oklada razami zone, nie uczestniczy w życiu rodzinnym poza awanturami i bijatykami, to tak jakby kobieta byla sama, zdana na siebie. Lepiej zeby byla sama, bo po co jej taki chlop?

Gdzie ta Milosc? Gdzie uczucia i szacunek do kobiety, ktora z pewnoscia kiedys Kochal? Dlaczego posuwa sie do tego, zeby ją katowac, kiedy tylko mu najdzie ochota? Szacunek dla czlowieka. Szacunek nalezy sie kazdemu czlowiekowi, bez wzgledu na płeć, rase, przekonania i religie. Ale ona jest jego zona... Jej maz powinien byc kims, kto powinien byc szczegolnie blisko tej kobiety, matki jego dzieci. To ona dba o dzieci, prasuje mu koszule, pierze jego skarpetki i podaje obiad. Czy wlasnie to daje mu prawo do tego, zeby ja maltretowal, katowal itd...?

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? :P
 
 
november_girl


Wiek: 23
Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 334
Wysłany: Sro Maj 30, 2007 4:11 am   

Poruszając taki temat pamiętaj też o rodzicach, którzy w okrutny sposób mordują swoje dzieci, o przyjaciołach rodziny, którzy brutalnie gwałcą a na końcu też o ludziach, którym się ufa a Ci cię okradają, gwałcą i zabijają... To wszystko tak samo jak Twój przykład męża i żony.
 
 
Nikita


Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 127
Wysłany: Sro Maj 30, 2007 6:35 am   

Tyle, że przykład biednej kobiety, która przesoliła zupę jest njabardziej znany :P Poddawanie się to żadne rozwiązanie. Wyprowadzić się, poszukać pomocy w sądzie albo w odpowiednich fundacjach, które pomagają ofiarom przemocy domowej. I tyle. Gorzej jeśli dzieci są bite...
 
 
Tysia15=)


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 9
Wysłany: Sro Maj 30, 2007 8:59 am   

Njalepiej jest uciec ale nie każdy może są też takie przypadki ze kobieta z dzieckiem jest bita przez męza mają 1 mały pokuj nie dostają jeść kobieta ma możliwość uciec, wyprowadzić sie ale mimo to nie chce !!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 18