Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Pablik blog reloaded
Autor Wiadomość
Nikita


Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 127
Wysłany: Nie Cze 10, 2007 4:53 pm   Pablik blog reloaded

Chcecie i macie.
 
 
sox91

Dołączył: 17 Wrz 2005
Posty: 527
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Nie Cze 10, 2007 7:17 pm   

Dziś cały dzień siedzę, leżę i nic sensownego nie robię :P
Leń totalny. Myślę o Kimś i myślę i myślę. Spacer, kościół, łóżko, spać.
 
 
BartiL

Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 101
Wysłany: Nie Cze 10, 2007 9:42 pm   

Dzisiaj doszedlem do wniosku, ze kościół jest bardziej porypany niż myslalem. Kazanie mial xionc, ktory przyjechal z jakiegos zadupia i gadal ciagle, zeby wplacac kase na ofiare na jego kosciol, bo teraz robi dach (w zeszlym roku zbieral na fundamenty - i prosze, zbudowal!). A w dodatku od jakiegos dziadka kolo mnie waliło wódą Blue_Light_Colorz_PDT_16 A na dodatek - zobaczcie sami TO: http://www.christianshirts.net/ Blue_Light_Colorz_PDT_16
 
 
sox91

Dołączył: 17 Wrz 2005
Posty: 527
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 12:06 am   

^ Nie możesz mówić ze cały Kościół jest porypany! :wink: Tylko jego część. Przecie to ten 'xionc' może jest porypany a nie od razu cały Kościół. Wiem, że reprezentuje to i owo, ale bez przesady. I to ten gość się upił, nie Kościół. :wink:
Tyle.
 
 
dorota


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 160
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 2:30 am   

Jak nie lubisz Kościoła (który piszemy z wielkiej litery) ani nie wierzysz to po co do niego chodzisz?
 
 
sox91

Dołączył: 17 Wrz 2005
Posty: 527
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 4:55 am   

^ Właśnie, dobre pytanie :P
 
 
Nikita


Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 127
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 7:19 am   

Kościoł tworzą jedynie wierzący. Mówiąc, że jest porypany, oceniasz katolików.

Ja tam nie chodzę. Nie wierzę. A cudów oczekuję. Odległość mnie zabija.
 
 
BartiL

Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 101
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 9:43 am   

Cytat:
Jak nie lubisz Kościoła (który piszemy z wielkiej litery) ani nie wierzysz to po co do niego chodzisz?

Dla niedzielnego spacerku, do towarzystwa z kolegami i zeby sie troche posmiac :P
A mowiac, ze Kosciol (ta, z wielkiej) jest porypany, mam na mysli instytucje, a nie wspolnote - przynajmniej w tym wypadku :wink:
 
 
Nikita


Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 127
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 12:08 pm   

Za moich czasów chodziło się za kościół na fajkę zamiast na sumę o 10.30.
 
 
Nikita


Dołączył: 14 Kwi 2006
Posty: 127
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 2:32 pm   

Nijakość mnie dobija. Pisanie listów w brudnopisie z historii też. Jutro do roboty, co wcale mnie nie cieszy. Czekam na czyiś powrót, sierpniowe noce i szum wiatru w kukurydzy. Jak tak dalej będzie zimno i śnieżnie to chyba popełnię samobójstwo. Perspektywa koncertu Happysad zachęcająca.
 
 
dorota


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 160
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 4:56 pm   

Rządy PiS'u wkroczyły z fazy zażenowania (wcześniej była faza śmiechu) do fazy strachu. Mam nadzieję, że Kaczyński nie będzie majstrował przy gospodarce.
 
 
barracuda


Dołączył: 11 Wrz 2005
Posty: 229
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 7:21 pm   

szkola [w czym wesoly wf i jeszcze weselsza informatyka Blue_Light_Colorz_PDT_16] >> dom >> obiadek >> Forum >> nadrabianie zaleglosci...
... reszta sie okaze ;]

ogolnie to "niemanie mnie dla nikogo" dobrze mi zrobilo bo teraz mi odbija xDDDDDDD
 
 
BartiL

Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 101
Wysłany: Pon Cze 11, 2007 9:45 pm   

Ehhh zostalem męczennikiem za wiarę :P Byly dni otwarte szkoly, na historii dzieciaki wbily na lekcje. Pokazują im syfna sale, mowia "tu sa projekty uczniow, w szafie jest telewizor" a ja sie wypuscilem "a tam wisi krzyż! Najwazniejszy jest krzyz!". Dzieci poszly, babka mi powiedziala, zebym "uwazal co mowie"... Potem poszedlem do pytania, wszystko lajtowo umialem, powinienem dostac +4 spokojnie, ale dostalem... 3 xE Fanatyczka piepszona.
 
 
november_girl


Wiek: 23
Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 334
Wysłany: Wto Cze 12, 2007 12:10 am   

Normalny dzień, zajęcia w szkole potem w kościele, ale nie dla mnie i moich kumpeli oczywiście. Musiałyśmy coś wykombinować i zachciało nam się zwiać z kościoła... Ogólnie weszłyśmy jednym wejściem zwiałyśmy drugim. Po drodze spotkaliśmy naszą wychowawczynię, zaczeliśmy uciekać - nie wiem po co... :D Potem wbiegłyśmy do klatki schodowej, w której mieszka moja ciocia - jak się później okazało, na szczęście mnie nie zauważyła :wink: potem wybraliśmy się do kumpeli na film i właśnie wróciłam do domu. Nie chcę myśleć co będzie jutro... Jak to mówią: Carpe Diem.
 
 
dorota


Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 160
Wysłany: Wto Cze 12, 2007 2:34 am   

Jednakże memento mori.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 14