Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
starszy chłopak, wielkie uczucie, lecz zakazny owoc
Autor Wiadomość
Gabriela

Wiek: 23
Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 3
Skąd: ełk
Wysłany: Czw Wrz 27, 2007 9:08 pm   starszy chłopak, wielkie uczucie, lecz zakazny owoc

Mam problem!! Rok temu poznałam fajnego chłopaka, który był odemnie o 3 lata starszy.
Chodziłam z nim półmroku, a potem zerwałam z nim bo przerażała mnie różnica wieku. Zresztą moje kol. Też namawiały mnie żebym z nim zerwała (teraz wiem już że to chodziło o głupią zazdrość) przez całą zimę zastanawiałam się czy dobrze zrobiłam, a teraz gdy przyszła wiosna jestem pewna ze wszystko zepsułam!!! Co miałam robić?? Nie miałam wsparcia ani ze strony rodziców (bo uważali że za wcześnie na chłopaka, mam 15lat ) i ze strony najlepszych kol. (które okazały się zazdrosne) Teraz nie wiem czy wrócić do niego?? Coś mnie ciągnie w jego str. Nie wiem czy znowu nie będę miała tego głupiego uczucia że jestem przy nim jak jakaś gówniara. Choć teraz coraz więcej dziewczyn w moim wieku ma chłopaków wiele lat starszych od siebie. Co mam zrobić boję się żeby go znowu nie zranić. Teraz będzie miał studniówkę i będzie pewnie chciał iść ze swoja partnerką a mi rodzice nie pozwolą :...:
 
 
dzika06


Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 275
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Czw Wrz 27, 2007 11:32 pm   

Musisz jakoś namóić rodziców na tą studniówkę, (choć nie będzie to łatwe)!
I nie słuchaj rad swoich najlepszych koleżanek, bo np. zrobią to dla tego
abyś z nim zerwała, i ona sobie go weźmie! Uwarzaj! Nie daj się sobą pomiatać!
To tyle mojej (mam nadzieje że dobrej rady)! I tak to ci nic nie pomoże!
 
 
november_girl


Wiek: 23
Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 334
Wysłany: Pią Wrz 28, 2007 1:57 am   

3 lata to taka wielka różnica wieku? Kobieto ja rozumiem 10... ale 3? :? zmień je natychmiast bo nie zasługujesz na takie towarzystwo... :]
 
 
dzika06


Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 275
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Pią Wrz 28, 2007 4:21 am   

^^^Jak nie zmienisz koleżanek, to sobie szybko nie znajdziesz nowych!
A chociaż dobry i miły jest ten twój chłopak, i jak ma na imię?
Opowiedz nam o nim! Może jeszcze nie wszystko strcone! Może jakoś ci możemy pomóc!
 
 
Gabriela

Wiek: 23
Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 3
Skąd: ełk
Wysłany: Pią Wrz 28, 2007 6:46 am   

Nazywa się Sebastian, jak dlamnie jest idealny:), no właśnie moze za bardzo bo wszystko co przynim robie wydaje mi się zle. ale zato jak rozmawiam z nim to mogła by znim gadać wiecznie:). A co do studniuwki to jestem pewna że mnie starsi nie puszczą niem nawet oczym marzyć :...: Bardzo lubi wycieczki i częste wyjścia wspulne. Jak znim chodziłam to czesto mnie gdzieś zabierał, aż czasami było to za częste, bo ja znatury jestem leniem i czesto jak jest troche chłodniej siedze w domu bo mi się nie chce nigdzie wychodzić. A może to ze względu na kol* nie chiałam ich wiecznie zostawiać samych

nie wiem co onim jeszce napisać bo on jest poprostu słodki. Wiecie co mi dał po naszym rostaniu? pięknego misia i powiedział że będzie on przypominał mi jego :)
 
 
dzika06


Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 275
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Pią Wrz 28, 2007 9:10 am   

^A czy ty przypadkiem nie zadurzo latarz koło niego??? Co?!
Niech on ci coś zrobi! Romantyczna kolacja..... itp.
Zykły spacer nie wchodzi tu w gre!!! :...:
 
 
Gabriela

Wiek: 23
Dołączył: 08 Lis 2006
Posty: 3
Skąd: ełk
Wysłany: Pią Wrz 28, 2007 11:34 am   

Może masz racje, ale on wiele razy zabierał mnie do pizzri. A przedewszystkim to ja wszystko zepsułam i teraz chce to jakoś odkręcić
 
 
dzika06


Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 275
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Pią Wrz 28, 2007 1:59 pm   

^ Ojjjj nie wiem czy się da!
Ale chociaż spróbuj! Zaproś go na np. dobrą kolację i mu opowiedz co i dlaczego itp.
 
 
november_girl


Wiek: 23
Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 334
Wysłany: Pią Wrz 28, 2007 4:23 pm   

pogubiłam się w tym wszystkim... to w końcu jesteś z nim czy nie? :?
 
 
dzika06


Dołączył: 12 Lis 2005
Posty: 275
Skąd: Kościerzyna
Wysłany: Pią Wrz 28, 2007 6:47 pm   

^Jest i nie.....

Chce z nim być, ale niema warunków! :D
 
 
november_girl


Wiek: 23
Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 334
Wysłany: Pią Wrz 28, 2007 9:12 pm   

według mnie nie ma żadnych przeszkód... ale róbcie co chcecie... pa :)
 
 
sox91

Dołączył: 17 Wrz 2005
Posty: 527
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pią Wrz 28, 2007 11:36 pm   

Cytat:
Mam problem!! Rok temu poznałam fajnego chłopaka, który był odemnie o 3 lata starszy

Jak to mówią: Związek ze starszym to ziemia, z młodzym to piekło z rówieśnikiem to niebo. Wybieraj, jesteś pośrodku.

Cytat:
Coś mnie ciągnie w jego str.

To się Miłość nazywa :)


PS: Nie czytałem wszystkich odpowiedzi, brak czasu - postów do przeczytanie multum..
 
 
Tysia15=)


Dołączył: 05 Paź 2006
Posty: 9
Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 2:01 am   

3 lata to żadna różnica ja samo jestem z chłopakiem o 3 lata starszym (ja mam 13 a on 16 zresztą mówiłam o nim w jednym z moich tematów) a pozatym też nie wiedziałam co mam zrobić ale...samo sie ułożyło to on pierwszy mi powiedziała ze chciałby sie ze mna spotykać i tak jakos wyszło ze jestesmy razem.. a moi rodzice wiedza o tym i szanuja to bo miedzy nimi jest 5 lat różnicy mama poznała tate jak miała 15 lat a on 20... a niewidujemy sie codziennie tylko co kilka tygodni bo mieszkamy troche daleko od siebie .. i no niejest to możliwe...ale jest nam dobrze
 
 
Lara


Dołączył: 31 Lip 2007
Posty: 3
Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 4:25 am   

Ja bylam w takim zwiazku.Moj eks byl o 4 lata starszy, tylko,ze naszym problemem byli moi rodzice.Dlugo ukrywalismy sie z tym,lecz jednak wszystko sie wydalo.Potem to juz tylko pilnowali mnie,gdzie ide,z kim,dlaczego tak dlugo tam bylam itd.Byly rowniez kazania o tym,ze moge zajsc w ciaze,bo on bedzie ode mnie coraz wiecej wymagal, i takie tam.Z czasem ja zrozumialam, ze to juz za duzo dla mnie,ze nie wytrzymam dluzej nacisku rodzicow i jego nascisku na to, zebym sie przeciwstawila rodzicom,wszystko powiedziala.Ja tak nie potrafilam i zerwalam z nim.Po tym on zaczal mnie straszyc,ze do mnie przyjdzie i wszystko sie wyda,wydzwanial po nocach i straszyl,straszyl,straszyl.Zaczal rowniez grozic moim kolegom,z ktorymi moglabym zawrzec blizsza znajomosc.To bylo straszne.Teraz jest spokojnie,najgorsze jest to,ze gdy mijam sie z nim na ulicy.Boje sie,ze mnie zaczepi i odstawi jakas szopke.Nienawidze go...
 
 
november_girl


Wiek: 23
Dołączył: 28 Wrz 2005
Posty: 334
Wysłany: Sob Wrz 29, 2007 6:49 am   

ale problem... dla mnie różnica wieku nic nie znaczy... :P wtejemniczeni wiedzą ;D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 21